Bób z orzechami laskowymi

Bób z orzechami laskowymi

Z bobem jest trochę tak jak ze szparagami. Ze szparagami można eksperymentować ale zawsze wraca się do tych polanych masłem i zrumienioną bułką. Bób najlepszy z czosnkiem i koperkiem. Niemniej poeksperymentujmy skoro sezon na bó w pełni. Bób ugotować na parze. Młodemu wystarczą 3 minuty. Nieco dojrzalszy wymaga około 10 minut. W trakcie gotowania parowany bób osolić. Na głebokiej patelni mocno rozgrzać klarowane masło. Wrzucić drobno posiekaną w piórka cebulę (szalotkę albo cebulę słodką); podsmażać do zeszklenia, nie dopuszczając do zrumienienia. Orzechy laskowe ułożyć na desce. Przykryć folią spożywczą i utłuc na miazgę płaskim tłuczkiem. (Można to zrobić w moździerzu – ale roboty więcej, orzechy z moździerza wyskakują no i […]

Żydowski kawior

Żydowski kawior

Żydowski kawior, to tradycyjna potrawa szabasowa. Skąd wzięła się nazwa tego nie wie nikt; owo danie, to nic innego jak siekana wątróbka z cebulą i ugotowanymi jajkami a z prawdziwym kawiorem ma tyle samo wspólnego co Prawo i Sprawiedliwość z prawem i sprawiedliwością (czyli nic poza nazwą). Stwierdzenie, że żydowski kawior to siekana wątróbka z cebulką i ugotowanym jajkiem, jest jednak daleko idącym uproszczeniem; i to uproszczeniem mającym swoje konsekwencje, bowiem w sieci możemy wyszukać takie właśnie „uproszczone” przepisy. W istocie są to przepisy na pastę z wątróbki, bo prawdziwy żydowski kawior przyrządzamy tak: Trochę więcej niż pół kilograma gęsich wątróbek oczyszczamy i moczymy w źródlanej bardzo zimnej wodzie około […]

Szparagi à la polonaise

Szparagi à la polonaise

Szparagi, jak zrobić każdy wie. Przynajmniej w Wielkopolsce. Maj się zaczął, zatem mamy początek sezonu szparagowego. Najważniejszy jest wybór dobrych szbaragów na targu. Najlepsze średnio-grube (max 1,5 cm), jędrne i świeże; tzn. zbierane przed świtem w dniu zakupu. Latwo poznać, bo u nasady nie mogą być suche, powinny być lekko wilgotne i jędrne. Najlepiej kupić u zaufanego dostawcy. Acha,… kupujemy szparagi białe. To zielone co udaje szparagi, mimo wielu pochwał i zachwytów, prawdziwym szparagiem nie jest ! To producenci, którym nie chce się przed świtem zbierać szparagów specjalną łyżką nim się wybiją na świat i zbierają plony maszynowo, usiłują wmówić światu, że zielony szparag to też szparag. Może botanicznie tak […]

Kreplachy

Kreplachy

Ciasto robimy takie jak zwykle na pierogi. Kreplachy lepimy z kwadratów, po przekątnej „w trójkąty”. Farsz do kreplachów: mięso wołowe pieczone, wątróbka drobiowa podsmażona i uduszona, (można dodać posiekane jajko na twardo), cebula podsmażona, czosnek świeży, rodzynki i żurawina suszona, sól, papryka słodka, pieprz czarny mielony i koniecznie cynamon. Po ugotowaniu podsmażamy na złoty kolor na gęsim smalcu (na maśle też można – i moim zdaniem nawet smaczniejsze – ale wówczas nie będą już koszerne, bo zgodnie z ortodoksyjnymi zasadami nie wolno przygotowując potrawy, łączyć wyrobów mlecznych z mięsem). Kreplachy są świetnym dodatkiem do czerwonego barszczu (gdy tylko ugotowane można podać w barszczu, gdy podpieczone na osobnym talerzyku); ale najlepiej […]

Barszcz ukraiński po polsku

Barszcz ukraiński po polsku

Dlaczego po polsku ? Bo przepis nie jest z Ukrainy. Taki barszcz ukraiński przyrządzany przez Babcię Bronię zapamietałem z dzieciństwa. Babcia mówiła, że to jest zupa gotowana w pięciu garach. Ponoć na Ukrainie z barszczem jest trochę tak jak z naszym żurem albo zupą cebulową; w każdym domu, w każdej kuchni i w każdej restauracji jest nieco inny a gospodynie i szefowie kuchni mają swoje tajemne sposoby jego przyrządzania. Wokół barszczu ukraińskiego jest też wiele kulinarnych sporów. Czy prawdziwy jest z fasolą ? Czy należy do wywaru dodawać wędzonki ? Nie wnikam i nie zabieram głosu w tych sporach. Podaję tak jak pamiętam. A jest wspaniały. Zatem zaczynamy. Dzień wcześniej […]

Sos Coumberland

Sos Coumberland

Cumberland najczęściej jest zaliczany do sosów angielskich, do czego skłania jego nazwa. Nazwa pochodzi jednak od nazwiska, które przyjął po abdykacji ostatni król Hanoweru – Jerzy V. Pierwszy raz ten podano w Penzingu pod Wiedniem, do myśliwskiego śniadania. Sos ten bowiem podawany jest do potraw z dziczyzny (najczęściej potraw z dzika i zająca), jednak znakomicie komponuje się także z indykiem o pasztetach na zimno nie wspominając.