Krwawa łaźnia w Gąsawie

Krwawa łaźnia w Gąsawie

Mordowali, nie szczędząc bezbronnych
i nagich.

Drugi tydzień obrad, napięta sytuacja między książętami i tylko chwila wytchnienia. Poranek 24 listopada 1227 roku był dla księcia Leszka Białego ostatnim. Napastnicy dopadli go, kiedy zażywał kąpieli. Zdołał z niej uciec, dosiąść konia i popędzić przed siebie – lecz go dopadli i zabili. Jego śmierć zmieniła Polskę Piastów na lata, a tajemnica zamachu nie została do końca wyjaśniona do dziś.

Jak to bywa w życiu – zaczęło się od śmierci i na śmierci skończyło. W 1194 roku zmarł bowiem najmłodszy z synów Bolesława Krzywoustego, Kazimierz Sprawiedliwy. Skończyła się zasada senioratu, możni stwierdzili, że wolą sobie władcę wybrać. Problem w tym, że ciężko im się było zdecydować. Śmierć Sprawiedliwego była więc początkiem walki o krakowski tron.

W Wielkopolsce wciąż żył jeszcze Mieszko Stary, ostatni z synów Krzywoustego. Potem zastąpił go jego syn – Władysław Laskonogi. Kazimierz Sprawiedliwy zaś pozostawił po sobie dwóch nieletnich synów – Konrada Mazowieckiego i Leszka Białego.

Różnie o Białym mówiono i pisano. Na pewno, nawet jak na bardzo burzliwe czasy rozbicia dzielnicowego, był postacią ciekawą. (…)

na wyprawę krzyżową Leszek nie pojechał, a papieżowi miał argumentować to faktem, że „w Palestynie brak piwa i miodu, bez których żyć nie można”.

Nie można powiedzieć, że stronił zupełnie od zbrojnej konfrontacji – to w końcu jego wojska walczyły m.in. z Rusinami w znanych bitwach pod Zawichostem czy Mozgawą. Ale też nie był pierwszy w kolejce do sięgania po miecz, zwłaszcza jeśli chodzi o spory „rodzinne”, piastowskie, o władzę i ziemię. Wiele źródeł mówi, że wolał rozwiązania dyplomatyczne.

Oprac. Karolina Deling.

Czytaj dalej na gazeta.pl >