Zrazy zawijane po polsku

Zrazy zawijane po polsku

Zrazy zawijane to danie wyśmienite, wizytówka naszej polskiej kuchni, warte są grzechu, zaskoczą  swoim zapachem i aromatem najbardziej wybrednych przy naszym stole . Po mału rozkrawając zrazy dociekając co jest w środku ogarnia nas amok dobrych smakowych odkryć i wspaniałych odczuć, a z każdym kolejnym soczystym kęsem napawamy się pozytywną energią i przyjaznym uczuciem do biesiadników przy naszym stole.

Arbitraż jako program emerytalny (trzeci filar)

Arbitraż jako program emerytalny (trzeci filar)

O zarobkach prawników krążą legendy. Prawie w każdym kraju prawnicy należą do middle class, często do upper middle class, a czasami nawet do high class. Wysokie zarobki przekładają się na wysoki standard życia. Nawet w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej 30 lat temu adwokaci mieli się całkiem dobrze. Wspominam rozmowę kilku starszych adwokatów w pokoju adwokackim w sądzie wojewódzkim mojego rodzinnego Poznania. Wszyscy narzekali, że jest ciężko, że klienci niewdzięczni, że nie płacą itd. Gdy się rozeszli, stary woźny sądowy, który przysłuchiwał się w milczeniu tym narzekaniom pokiwał tylko głową i powiedział refleksyjnie: „Tak narzekają, tak narzekają, a widział pan kiedyś adwokata, który nie ma samochodu?” W tamtych czasach w Polsce posiadanie […]

Tymczasowe aresztowanie. Praktyczny przewodnik dla osadzonych, ich bliskich oraz obrońców.

Tymczasowe aresztowanie. Praktyczny przewodnik dla osadzonych, ich bliskich oraz obrońców.

Adw. Tomasz Budnikowski. Recenzja książki: Anny Drozd i Jacka Szymańskiego. Blisko 8700 aresztowanych było w Polsce pod koniec ubiegłego roku, a tendencja stosowania najsurowszego środka zapobiegawczego jest na przestrzeni ostatnich lat jednostajnie wzrostowa. Pozostawiając na boku rozważania na temat stosowności stosowania aresztu na taką, skale pochylmy się nad praktyczną monografii, która winna być w bibliografii każdego szanującego się karnisty (zwanego także karnikiem).

Sos Coumberland

Sos Coumberland

Cumberland najczęściej jest zaliczany do sosów angielskich, do czego skłania jego nazwa. Nazwa pochodzi jednak od nazwiska, które przyjął po abdykacji ostatni król Hanoweru – Jerzy V. Pierwszy raz ten podano w Penzingu pod Wiedniem, do myśliwskiego śniadania. Sos ten bowiem podawany jest do potraw z dziczyzny (najczęściej potraw z dzika i zająca), jednak znakomicie komponuje się także z indykiem o pasztetach na zimno nie wspominając.