Tylko szatan mógł zgotować naszym bliskim taką dolę.

Słowa kolędy stanu wojennego, dzisiaj pasują do stanu epidemii

Najpierw zdecydowaliśmy, że Babcia nie przyjedzie na Wigilię. Moja Żona pracuje w szpitalu na pierwszej linii frontu i wciąż okazuje się, że któraś z jej koleżanek właśnie zapadła na Covid. Cały oddział jest wówczas testowany a my z niepokojem czekamy wówczas na wynik testu Aliny. Tak było już trzykrotnie i na szczęście zawsze był negatywny. Ale uznaliśmy, że ryzyko dla Babci byłoby zbyt duże. Pogodziliśmy się już z tą myślą; a tu wczoraj okazuje się, że niepokojące objawy pojawiły się w rodzinie syna. Zapewniałem wszystkich, że mnie żadna cholera nie chwyci, bo jaki wirus chciałby się rozwijać w tak przepalonym [i nie tylko] organizmie. Ale nie dali sobie wmówić.

Z obawy o moje zdrowie zostają w domu. Mówią że jestem MacLawye® to się połączymy na FaceTime i będzie fajnie. No będzie. Ale nie tak fajnie. I przypomniały mi się słowa kolędy stanu wojennego, dzisiaj pasujące do stanu epidemii: Tylko szatan mógł zgotować naszym bliskom taką dolę… Naszym bliskom i nam. I mnie.

Kolęda Franciszka Karpińskiego, jedna z najpiękniejszych polskich kolęd, była śpiewana w stanie wojennym z dwiema przeróbkami. W stanie wojennym w więzieniu w Wiśniczu ś.p. Andrzej Borzęcki napisał zwrotkę, którą śpiewano jako ostatnią:

Pociesz, Jezu, Kraj płaczący,
Zasiej w sercach prawdy ziarno,
Siłę swoją daj walczącym,
Pobłogosław SOLIDARNOŚĆ!
Więźniom wszystkim daj wytrwanie,
Pieczę miej nad rodzinami,
A słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Natomiast nawiązującą do całości tekstu Franciszka Karpińskiego kolędę stanu wojennego napisał w Białołęce ś.p. Maciej Zembaty; wydaje mi się, że w drukowanych w drugim obiegu tekstach, zwrotkę Borzęckiego dodawano na końcu tekstu Zembatego.

Dzisiaj inny czas, na stan epidemii nakładają się społeczne protesty; a ja ten tekst przypominam młodzieży ku pamięci.:

Bóg się rodzi, a rodacy
Po więzieniach rozrzuceni,
Bo marzyła im się Polska
Niepodległa na tej ziemi.
Solidarni i odważni –
Górnik, rolnik i stoczniowiec
Dziś składają do Cię modły:
Daj nam wolność, Panie Boże.

Cóż nam druty, cóż nam kraty,
Gdy w jedności nasza siła,
Z pierwszym brzaskiem wzejdzie słońce,
Zbudzi się Ojczyzna miła.
Matki, żony, siostry, dzieci
Same przy świątecznym stole,
Tylko szatan mógł zgotować
Naszym bliskim taką dolę.

Podnieś rękę, Boże Dziecię,
Błogosław Ojczyznę miłą,
W trudnych chwilach, w złej godzinie
Wspieraj jej siłę Swą siłą.
By się zdrajcom nie zdawało,
Że zawładną Polską całą,
A słowo Ciałem się stało
I między nami mieszkało.

Matkom, żonom dodaj siły,
Otrzyj łzy czekania dzieciom,
A nam wszystkim, Panie miły,
Ześlij, Boże – dobry wieczór.
Wtedy wszyscy zaśpiewamy
Tę kolędę za kratami,
A słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.


Dedykuję ten wpis wszystkim, którzy spędzą tegoroczną Wigilię w “niepełnym składzie” – Wszystkiego dobrego. Damy radę. Wesołych Świąt

Poznań, 24 grudnia 2020 r.
jmm


Uaktualnienie w Święto Bożego Narodzenia 25 grudnia 2020 r.

Szacunek i wdzięczność

Pragnę dzisiaj w Święto Bożego Narodzenia podziękować wszystkim pracownikom służby zdrowia: lekarzom, pielęgniarkom i położnym, ratownikom, laborantom, pracownikom administracyjnym; wszystkim zaangażowanym w walkę z pandemią koronowirusa. Chcę Wam przekazać wyrazy najwyższego szacunku i osobistej wdzięczności. Nie, na szczęście nie doświadczyłem osobiście tragedii zakażenia ale wczoraj niepokojące objawy w swojej rodzinie zaobserwował mój syn. W rezultacie podjęliśmy decyzję, że Wigilię spędzimy oddzielnie. Co prawda sam wieczór wigilijny i życzenia przekazywaliśmy sobie przy pomocy FaceTime; ale opłatkiem podzielić się nie było można. Wczoraj rano syn pojechał z naszą “objawową” na testy. Pomoc doraźna bez problemu wydała skierowanie. Testy przeprowadzono sprawnie i bez oczekiwania aplikując naszej kochanej “objawowej” izolację i wpisując do systemu kontroli. Wynik testu ujawniony został w systemie o 19:30. Negatywny. Syn z rodziną nie potrzebowali czasu na podjęcie decyzji i wszyscy zjawili się u nas. Co prawda już po karpiu w galarecie ale jeszcze przed pieczonym. To była wspaniała rodzinna Wigilia. Niech to wydarzenie będzie dla wszystkich narażonych promykiem nadziei. Wirus przeminie. To – w porównaniu do osób, które zachorowały – drobna sprawa. Ale zaangażowanie służby zdrowia imponujące. Służbie zdrowia za ich sprawność, za wszystko – dziękuję.

jmm

Szczęśliwego Nowego Roku 2021 niech pada śnieg i przypomni lata dzieciństa W tym szczególnym kończącym się roku, na nadchodzący, życzę wszystkim swoim spektatorom ZDROWIA Jerzy Marcin Majewski