Adwokatura i stare majtki Dody; czyli ile adwokat powinien zarabiać na godzinę

Swego czasu jedyny starszy ode mnie InternetoManiak, Pan Redaktor Bogdan Miś – którego serdecznie pozdrawiam – komentując z rezerwą dużą oglądalność jego znakomitych matematycznych pogadanek “Nowe ślady Pitagorasa” był stwierdził (cytuję z pamięci), że skromna to satysfakcja, skoro za chwilę jego podkast przegra ze “starymi majtkami Dody” (Jeśli coś niedokładnie zacytowałem to Pana Redaktora przepraszam; Panią Dodę też przepraszam ale jak się zostało celebrytą, trzeba się liczyći i z takim użyciem swoich majtek). To bardzo trafna ocena ruchu w sieci.

Otóż od mniej więcej dwóch tygodni staram się pobudzić merytoryczną dyskusję przedzjazdową o problemach Adwokatury Polskiej. Zarówno tutaj na MacLawye® jak i na swoim profilu fb. I co ? Największą oglądalność i najwięcej polubień miały Miękiszony Ziobry, które przypadkiem pomieściłem na swoim fb.

Więc stawiam prawdziwe pieniądze przeciwko kasztanom, że ten wpis uzyska większą oglądalność niż problematyka wynagrodzeń adwokackich, dokumentowania szkoleń punktami, komunikacji między środowiskiem adwokackim a Naczelną Radą Adwokacką i inne wpisy istotne dla środowiska adwokackiego. Ano takie czasy.

Zatem jeśli jesteś adwokatem bądź aplikantem adwokackim i właśnie czytasz ten tekst, to uderz się w pierś, lekko zawstydź i przeczytaj któryś z wpisów w debacie przedzjazdowej; tutaj możesz wybrać 🙂

jmm