Nie milkną komentarze po wyroku skazującym Zbigniewa Ziobrę na przeproszenie dr. Mirosława G. za pomówienie. – Dobrze się stało, życie polityczne należy oczyszczać ze szkalowań – uważa wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. – Nie przesądzajmy jego winy. Poczekajmy na prawomocny wyrok – uważa Artur Zawisza z Prawicy Rzeczypospolitej.
Zbigniew Ziobro ma publicznie przeprosić kardiochirurga Mirosława G. i zapłacić 7 tys. zł zadośćuczynienia – zdecydował w poniedziałek krakowski sąd. Kardiochirurg pozwał go za słowa: “już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. Obie strony zapowiadają apelację. [tvn24.pl]

MacLawye® jednoznacznie od samego początku wypowiadał się na temat słów jakich Zbigniew Ziobro użył wobec Dra Mirosława Garlickiego (m.in. posty: Ilu ludzi zabiły te słowa, Arcyzbrodniarz Ziobro) wyrażając zdumienie jak to możliwe, że niedouczony prawnik obraża wybitnego kardiochirurga zarzucając mu zbrodnię, doprowadza do zapaści polską transplantologię i w konsekwencji do śmierci co najmniej kilkunastu osób, które w tym czasie i z powodu słów użytych przez Ziobrę nie doczekały się organów do przeszczepu i nie ponosi z tego powodu żadnej odpowiedzialności; i to ani prawnej ani politycznej.
Wyrok Sądu w Krakowie zobowiązujący Ziobrę do przeproszenia Dra Mirosława Garlickiego MacLawye® odbiera z wielką satysfakcją i nadzieją. Nadzieją, że znajdzie się prokurator, który dopatrzy się adekwatnego związku przyczynowego między słowami Ziobry a śmiercią pacjentów, którzy nie doczekali się przeszczepów; i zarzuci Ziobrze przynajmniej nieumyślne spowodowanie śmierci tych osób.