Podobno toczą się prace nad projektem ustawy o “dekomunizacji ulic i pomników” czyli ustawowym nałożeniu na samorządy obowiazku zmian nazw ulic, które w jakikolwiek sposób kojarzą się z epoką minioną oraz likwidacją wystawianych w okresie budowy jedynego słusznego ustroju pomników. Z pomnikami najbardziej symbolicznymi, jak pomnik Feliksa Dzierżyńskiego w Warszawie poradzono sobie bez ustawy. Inne, te które pozostały, zazwyczaj piękne nie są. Ale wobec wyzwań stojących przed Polską, zajmowanie się nazwami ulic i resztakami socrealistycnych pomników, wydaje się być śmieszne; a zagraniczna prasa pomysł nazywa “fobią”

Jeśli jednak dojdzie do uchwalenia “ustawy pomnikowej” to warto pamiętać, że najwyższym pomnikiem komunizmu w Polsce jest sławetny “dar Stalina” czyli stojący w centrum Warszawy Pałac Kultury i Nauki. Jak widać na zdjęciu powyżej wolny rynek powoli sobie i z tym pomnikiem radzi; i to bez ustawy, widać go coraz mniej. Ja od lat lansuję pomysł, żeby PKiN dodatkowo zapuścić bluszczem, bo jego architektoniczna “estetyka” jest rzeczywiście koszmarna. Prawa autorskie do pomysłu na zapuszczenie bluszczem PKiN nieodpłatnie przekazuję władzom samorządowym stolicy i Pani Prezydent Hannie Gronkiewicz Waltz.